Geoblog.pl    JustynaMi    Podróże    Dominicana Trip    Poznawanie i opalanie
Zwiń mapę
2011
07
sty

Poznawanie i opalanie

 
Dominikana
Dominikana, Punta Cana
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
Ola Ola,

wróciliśmy z plaży, czas się szykować na kolację, ale najpierw kilka słów co tam u nas :)

Jak już pewnie wiecie wylądowaliśmy szczęśliwie. Przy wysiadaniu z samolotu buchnęło w nas gorącym powietrzem, po 5 minutach okazało się, że wilgoć jest koszmarna i byliśmy cali mokrzy. Paszporty, bagaże i do autokaru.
W hotelu zostawiliśmy walizki i od razu poszliśmy obejrzeć te rajskie plaże...no i tu niespodzianka - one faktycznie są takie jak na pocztówkach :) Obeszliśmy teren i poszliśmy się rozpakować - skończyło się tym, że zasnęliśmy...obudziła nas...potężna ulewa!!! W taką pogodę nie bardzo było jak wyjść na kolację więc stwierdziliśmy że przeczekamy - przeczekiwanie skończyło się pobudką o 22.30 (restauracje już zamknęli) więc bez kolacji, poszliśmy spać do rana. W nocy kolejna zaskakująca pobudka...ulewa!!!
O 7, rześcy jak skowronki, rozpoczęliśmy nasz pierwszy dzień w raju :) plaża, bar, plaża i tak aż do teraz :) w ciągu dnia padało jeszcze 5 razy, ale to takie opady, że zanim człowiek zbierze ręcznik z leżaka to już świeci słońce :)
teraz kilka słów od Michała a ja idę suszyć głowę...

Jesteśmy w fajnym hotelu i ogólnie jest super. Jeżeli chodzi o sam hotel i jedzenie to nie ma na co marudzić. Ja po południu grałem w siatkówkę, a Justyna się opalała i oglądała Olimpic Gams (animacje) jutro idziemy razem na to. Zapisaliśmy sie już na wycieczki na rajską plażę i oglądanie Humbaków. Chyba pojedziemy jeszcze na kłady i jakieś "ekstremalne" zwiedzanie jaskiń. Niestety na razie słabo nam idzie poznawanie ludzi bo, albo trochę leciwi, albo tacy niemrawi. Dzisiaj jeszcze kolacja i potem na animacje.

Oczywiście Michałowi na każdym wyjeździe musi się przytrafić przygoda ;) tym razem nie było już skoków do basenu, nie zjeżdżał na zjeżdżalni, stóp nie spalił, z żołądkiem też wszystko w porządku, ale za to wyżyna mu się 8 i trochę marudzi z tego powodu. Na szczęście wziął sobie na zęby maść i jakoś daje radę.

pozdrawiamy

Michal i Justyna
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
juwicze
juwicze - 2011-01-08 13:37
Heeeeej :)
O ile dobrze pamiętamy, to już Wasza druga podróż poślubna... ;-) Ale ta chyba (oby!) będzie spokojniejsza :) No i oczywiście czekamy na fotki! ;>
Pozdrawiamy!
 
juwiczsenior
juwiczsenior - 2011-01-08 16:07
Jak widać to Michał przewidział problemy zębowe. A czy to już ostatni ząb mądrości?
 
wojtki
wojtki - 2011-01-08 19:32
siema! :) dzięki za mini reportaż z początku miesiąca miodowego.. rozpoczęło się od długiejjjj nocy w pokoju hotelowym! ...tak jak to na początku każdej podróży poślubnej, nawet nie musieliście tłumaczyć się ulewą... :) jak na razie zapowiada się na mnóstwo emocji, humbaki, quady, szalone tańce nad basenem, dramatyczna walka z wyrzynającym się zębem ahhh będzie się działo!!!!! Czekamy na fotki i opisy, a jak padnie jeszcze raz hasło ulewa to wiemy o co chodzi... udanej zabawy Nowożeńcy!!! :P
 
JustynaMi
JustynaMi - 2011-01-08 22:57
Ej naprawdę pada i to nie jest wcale śmieszne.
Jeżeli chodzi o ząb to już ostatni ale wychodzi mi już dwa lata. Dobrze że jeszcze jak byliśmy w domu przed wylotem trochę mnie zaczęło brać to wziąłem wszystko.
Co do tego że naszej podróży to ta jest na pewno spokojniejsza bo tu jest hotel i nie ma takich przeżyć jak wy mieliście, ale dzisiaj na śniadaniu były naleśniki i banany i od razu sobie o Was pomyśleliśmy:)
 
ansi
ansi - 2011-01-09 00:31
A to z Michała sportowiec się zrobił... no..no.. kto by pomyślał....
 
juwicz senior
juwicz senior - 2011-01-09 12:18
Jak nie miałeś wszystkich zębów mądrości - to "małolat", nie powinieneś się żenić *
 
 
zwiedzili 0.5% świata (1 państwo)
Zasoby: 9 wpisów9 41 komentarzy41 31 zdjęć31 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
07.01.2011 - 19.01.2011